W Katowicach apartament, w Krakowie dwa pokoje…

Statystycznej Katowickiej rodzinie banki chcą pożyczać kwotę wystarczającą na zakup mieszkania o powierzchni aż 123 m kw. W Krakowie i Sopocie jest to o ponad połowę mniej… Paradoksem jest to, iż im większe miasto i zarobki, tym mniejszy lokal można kupić.

Stosunek zarobków do ceny przeciętnego lokalu dobitnie świadczy o kosztowności mieszkań w danym miejscu. Zgodnie z badaniami trzy na cztery mieszkania kupowane w Polsce są za pośrednictwem kredytu hipotecznego. Wydaje się więc, iż bardziej adekwatnym miernikiem dostępności własnego mieszkania będzie wskaźnik powierzchni przeciętnego lokalu jaki można kupić za zdolność kredytową. Badanie zdolności kredytowej zostało przeprowadzone w 22 bankach w Polsce dla trzyosobowej rodziny. Przyjęto tam bardzo optymistyczne założenia, iż obydwie osoby dorosłe pracują, a dochody otrzymują z tytułu umowy o pracę na czas nieokreślony, utrzymujące się na poziomie średniej w danym mieście. Kredyt hipoteczny zaciągany przez tą rodzinę, będzie miał minimalny wkład własny, czas jego trwania to 30 lat, zaś rodzina ta posiada samochód. W tej sytuacji przeciętna wartość kredytu hipotecznego może być o 20% wyższa jeśli kredyt mieszkaniowy zostaje pobrany w złotówkach, niż w obcej walucie. W przebadanych miastach najniższą zdolność kredytowa posiada modelowa rodzina z Bydgoszczy, tak więc ich kredyt nie przekroczy 365tys w złotówkach i 305 tys. złotych w euro. Na najwyższy kredyt mogą liczyć mieszkańcy Warszawy bo, aż 613tys zł – dochody modelowej rodziny są tu stosunkowo najwyższe. Za przeciętną zdolność kredytową modelowa rodzina w Katowicach może pozwolić sobie na zakup 123 m kw., idąc za tym śladem jeśli w innych miastach cena za m kw. byłaby na poziomie tej Katowickiej oznaczałoby to średnia przecenę mieszkań o nawet 54% w takich miastach jak Kraków, Warszawa, Wrocław czy Sopot.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *